Wszystko wskazuje na to że będzie to niestety ostatni dzień na szlaku. Nie spełnię swojego marzenia. Nie zrobię GSB w 21 dni. Nie zrobię już nigdy. Ale nie żałuję że spróbowałem. Warto było. Beskidy też są piękne. I piszę to że świadomością że liznąłem tylko ich fragment.







Głowa wytrzymuje, sił też nie brakuje, nawet plecak aż tak nie ciąży. Niestety chyba buty sieją spustoszenie. Jeden z czterech dużych odcisków zamienił się w głębsze pęknięcie. Nie jestem w stanie normalnie chodzić. Nie sądzę żeby to przeszło do jutra, nie ma szans.


O ja…
Odciski to masakra. 🙁
Przyjacielu, do póki walczysz jesteś zwycięzcą! YNWA!