Główny Szlak Sudecki 2024

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało…

Bez kategorii

Dzień dziesiąty

Śniadanie w dobrze wyposażonej kuchni w GOPR, kawka i pora za chwilę ruszać na szlak.

Dziś w planie dotarcie do Regietowa.

Dzień zakończony, dotarłem do Regietowa. Chciałem iść dalej do Zdyni, niestety nie było wolnych miejsc w noclegowni.

Ale po kolei. Najpierw Krynica Zdrój o poranku.

Krynica Zdrój
Krynica Zdrój
Krynica Zdrój
Krynica Zdrój

Dalej szlak wiódł przez las pod górę a potem zjazd w dół do Mochnaczki Niżnej.

Dziś słońce znowu momentami przypiekało więc starałem się jak najwięcej szukać cienia. Niestety opowieści o podmokłych terenach w okolicy Mochnaczki Niznej nie były przesadzone. Kilka razy udanie lawirowałem między bagnami ale w końcu wdepłem w błoto jednym butem.

No cóż, jak przygoda to przygoda.

Jeszcze jeden fakt znalazł potwierdzenie na początku Beskidu Niskiego. Brak zasięgu. Do samych Ropek. W tej wsi natknąłem się na fajną wiatę.

Wiata w Ropkach
Wiata w Ropkach

Tuż za Ropkami jest Chata Wędrowca GSB.

Chata Wędrowca GSB

A przed Chatą bardzo ciekawy drogowskaz.

Do Wołosatego coraz bliżej

Z tego miejsca do końca szlaku już tylko 224 km. Coraz bliżej to Wolosate.

Kolejnym miejscem na szlaku była Hańczowa.

Hańczowa

Z Hańczowej czekało mnie jeszcze jedno konkretne podejście. Na Kozie Żebro. Ścieżka szlakowa wiła się najpierw leniwie pod górę środkiem lasu, by w pewnym momencie skręcając z głównego traktu w lewo nagle piąć się pod górę. Coraz wyżej i wyżej a ja myślałem że nie doczołgam się do tego Koziego Żebra.

Szlak na Kozie Żebro

Na szczęście udało się. Ale było ciężko.

`Kozie Żebro

A zejście chyba jeszcze bardziej strome niż wejście.

Zejście z Koziego Żebra

Jeszcze tylko kilometr i koniec szlaku na dziś. Nocleg w Agroturystyce w Regietowie.

Agroturystyka Huculska Polana

Share this post

5 comments

  1. Wkroczyłeś na na tereny bitwy gorlickiej, jednej z największych bitew na froncie wschodnim pierwszej wojny światowej. To była bitwa pozycyjna jak pod Verdun, w całym Beskidzie Niskim są podobno ślady okopów a przy drogach cmentarze wojenne. Zginęło ponad 2 mln. żołnierzy. Wrzuć fotki jakby były jakieś pamiątki w terenie.

    1. Jutro będę przechodził przez Rotundę. Tam jest cmentarz wojenny. Jeśli tylko pogoda pozwoli to na pewno będę robił zdjęcia.

  2. Ze zdjęcia w Ropkach wynika, że półmetek masz już za sobą, ale z gorszych wiadomosci – jutro po południu pogorszenie pogody i to długotrwałe.

    1. Tak wszystko się zgadza. Na liczniku mam już 287 km.
      Z pogoda niestety też to widzę. Jedyne pocieszenie że teraz mam krótsze odcinki do pokonania więc może uda się jakoś ukraść kilka godzin dziennie. Tak 6-7 by wystarczyło. Poncho mam ale wędrówka cały dzień w deszczu jest uciążliwa.
      No nic może prognozy się nie sprawdzą.

    2. Z tym „długotrwałe” to nic pewnego. Prognozy które najlepiej się sprawdzają zapowiadają mocne opady ciągłe od popołudnia we wtorek do północy.
      Środa zaś to ma być takie kapanie z nieba. Z możliwym 1-2 mocniejszym deszczem trwającym kilka- kilkanaście minut.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *