Główny Szlak Sudecki 2024

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało…

Bez kategorii

Dzień ósmy

Tydzień wędrówki za mną. Czas rozpocząć drugi. Przed nami dziś krótszy dystans niż ostatnio bo około 29 km ale za to z większą ilością przewyższeń. Żeby dotrzeć do Rytra będziemy musieli pokonać prawie 1500 metrów w górę. Oj będzie ciężko.

200 km GSB za nami!!

Przystanek Pod Dzwonkowką. Zrobiliśmy już 577 metrów w górę.

Dotarliśmy na Przehybę. Niecałe 4 godziny wspinaczki, 12,5 km szlaku i 1016 metrów w górę. Czuć te podejścia.

Schronisko PTTK na Przehybie

Czas nadrobić kalorie utracone na szlaku.

Szarlotka z bitą śmietaną

Jedno z ostatnich spojrzeń na Taterki które powoli zostają w tyle.

W drodze na Radziejową osiągnąłem 10000 metrów w górę od początku wędrówki.

A na samej Radziejowej miałem okazję fotkę w takim towarzystwie popełnić.

Dzień ósmy zakończony. Dotarliśmy z Marcinem do naszych baz noclegowych. Piszę baz bowiem Marcin nocuje przed rzeką Poprad a ja mam miejscówkę już za rzeką. Będę miał krótszy szlak jutro. 😁

Ostatni meldunek z trasy był z Radziejowej. Potem było już w większości zejście w dół. Po drodze podziwialiśmy chyba już ostatnie widoki Tatr.

Tatry w oddali

W drodze na Radziejową mijaliśmy chmarę turystów ciągnących na szczyt. Nic dziwnego, weekend, piękna pogoda to turyści niedzielni chcą popatrzeć na nasze piękne góry.

Czmychneliśmy czym prędzej stamtąd bo tłum gęstniał i spokojnie czerwonym szlakiem schodziliśmy w dół. Tu rzadko kogo mijaliśmy.

Schodząc w dół minęliśmy tablice upamiętniającą Szkołę Podstawową.

Potem minęliśmy kilka samotnych gospodarstw, z jednego rzeczywiście wyskoczył na nas pies ale obyło się bez pogryzienia.

Ostatnim górskim budynkiem była znana Chata Kordowiec

Teren prywatny więc nie wchodziliśmy dalej. Z daleka tylko było widać właściciela odpoczywającego na huśtawce.

Po niecałej godzince wyłoniły się zabudowania Rytra.

Dotarliśmy do torów kolejowych, tu się rozdzieliliśmy i teraz pozostaje ładować akumulatory na jutro.

Share this post

7 comments

  1. Dziś zdaje się okrągłe 200 km. A jutro powinna być połowa GSB. Potem z tzw. górki.
    Ciekawe jak tam pogoda? Na mazowszu +2, a na trawce szronik.

  2. Na Prehybie byłem dwa razy w życiu, raz pod koniec podstawówki i raz na początku studiów. Potem schronisko się spaliło, to obecne jest nowe. I to chyba ostatni ze szczytów GSB które miałem szansę zdobyć. Ale za to miejscowości ze szlaku zaliczyłem wszystkie 🙂
    Jak będziesz schodził do Rytra to uważaj. W gospodarstwie za szczytem, mojego brata pogryzł pies.

  3. do dziś już chyba nie żyje więc Czesia może pogryźć inny ale przestroga zawsze dobra:-)

  4. Widzę, że zalecenie lekarskie co do uzupełniania kalorii potraktowałeś poważnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *