Czwartek, 12 czerwca 2025r. Powoli zbliżamy się do czerwonej kropki w Kuźniakach. To miejsce rozpoczęcia kolejnej górskiej przygody. Główny Szlak Świętokrzyski. W porównaniu do poprzednich wędrówek to tylko niecałe 100 km i 4 km. Ale to też wyzwanie.
Po trzygodzinnej podróży meldujemy się w Kuźniakach pod przystankiem autobusowym. Kropka znajduje na uboczu, nad przydrożnym rowem, przy ogrodzeniu gospodarskim.

Wciskamy kropę, robimy fotę grupową i ruszamy na szlak.
Hej ku górom!
Docierając do kropki z parkingu widzieliśmy w oddali dwóch dżentelmenów z plecakami, prawdopodobnie też idą tym szlakiem.
Po kilkudziesięciu metrach schodzimy z głównej szosy w Kuźniakach i najpierw asfaltem a potem polna drogą zagłębiamy się w las. Słońce mocno świeci więc chłód lasu odbieram z nieukrywaną radością.
Przed nami pierwsze podejście na Kuźniacką. Wchodzimy na teren Pasma Oblęgorskiego i Suchedniowsko-Oblęgorskiego Parku Krajobrazowego. Szlak podchodzi łagodnie do góry więc nawet nie poczuliśmy zmęczenia gdy dotarliśmy na szczyt.
Wkrótce szlak doprowadza nas do tablicy z napisem Rezerwat Przyrody Perzowa Góra. A za tablicą ostre ale krótkie podejście na grzbiet Perzowej.

Schodząc z Perzowej dochodzimy do bloków skalnych.

Wąską szczeliną pomiędzy blokami schodzimy w dół i stajemy przed wejściem do Kapliczki Św. Rozalii – patronki ciężko chorych. Kapliczka zajmuje niewielką, sztucznie powiększoną, jaskinię szczelinową.


Po krótkiej przerwie na uzupełnienie kalorii ruszamy dalej leśną dróżką która wkrótce wyprowadza nas na skraju lasu. Tu otwiera się widok na południe, na Pasma Zelejowskie, Zgórskie i Chęcińskie.
Po podejściu na szczyt Siniewskiej i wyjściu z lasu robimy przerwę śniadaniową. Skorzystaliśmy z ławeczki przed miejscowym gospodarstwem nieświadomi faktu, że sto metrów dalej znajduje się punkt widokowy z wiata turystyczną i ławkami.
Ogarniam przy okazji przerwy szczegóły naszej rezerwacji noclegowej. Po chwili docieramy do owej wieży widokowej.

Rozpościera się stąd szeroka panorama na Strawczyn (miejsce urodzenia Stefana Żeromskiego) i zachodnie Pasma Gór Świętokrzyskich.
Kolejnym szczytem na naszym szlaku jest Barania Góra. Tu opuszczamy szlak czerwony z uwagi na fakt zamknięcia tego fragmentu z powodu prac związanych z budową S-ki o czym informuje komunikat na stronie internetowej PTTK. Czarnym szlakiem schodzimy w dół przepięknym wąwozem lessowym.


Do powstania wąwozu przyczyniły się wody opadowe z Baraniej Góry, stopniowo pogłębiając i poszerzając strony w niektórych miejscach wąwóz.
W Oblegorku przerwa obiadowa, przy okazji przybijamy pieczątkę w książeczce GOT w Muzeum Henryka Sienkiewicza.

Z Oblegorka czekał nas dłuższy fragment asfaltingu, którym powracamy na czerwony szlak. Przecieliśmy po chwili miejsce budowy S-ki, i zagłębiając się w las dotarliśmy do naszej dzisiejszej bazy noclegowej czyli Hotelu Tor Kielce. Znajduje się tu tor do nauki jazdy wyścigowej i już z oddali było słychać kręcenie bączków i palenie gumy.


Zameldowaliśmy się w pokojach i czas na odpoczynek. Wędrówka nie była przesadnie długa ale po krótkiej nocy i porannej podróży należy się odpowiedni odpoczynek.
A jutro znowu na szlak!
