Dziś ostatni dzień naszej świętokrzyskiej przygody na szlaku. Śniadanie mieliśmy przygotowane dzień wcześniej przez przemiłą właścicielkę agroturystyki. Zjedliśmy poranny posiłek i po godzinie 6 ruszamy na szlak. Przed nami około 20,5 km.
Pogoda znowu mocno słoneczna, na szczęście szlak przez większą część dnia wiódł przez las. Ale zanim dotarliśmy do lasu to zaliczamy trochę asfaltu, trochę polnych dróg. W Paprocicach mijamy Kościół pw. Św. Alberta.

Schodzimy krótkim wąwozem w dół po czym rozpoczynamy podejście na Jelaniowską Górę. Ze szczytu schodzimy najpierw na wschód potem stromą przecinką w dół dochodzimy do drogi leśnej Jeleniów – Piórków.
Przed nami łagodne podejście na Szczytniak. Na jego szczycie robimy krótką przerwę na posiłek i uzupełnienie płynów.


Szlak prowadzi dalej leśną ścieżką do miejsca skrętu w prawo. Łatwo przeoczyć ten skręt, co nam się niestety przytrafiło. Teraz schodzimy ostro w dół aż na skraj lasu. Jeszcze kilka chwil wędrówki pośród drzew po czym wychodzimy na otwarty teren. Szutrową drogą tuż przy lesie idziemy w kierunku szosy Kielce – Opatów.
Przy drodze mijamy cmentarz wojenny z lat 1914-1915.


Jeszcze kilkaset metrów drogi i dochodzimy do pierwszej końcowej kropki na szlaku.

Nie jest to końcowa kropka szlaku, ta bowiem znajduje się niecały kilometr dalej. I ten ostatni kilometr prowadzi ruchliwą szosą. A końcowa kropka znajduje się na drzewie naprzeciwko przystanku autobusowego.

Robimy zbiorówkę przy kropie i ogłaszamy wykonanie zadania!
Cztery dni, 94 km, około 2700 metrów przewyższeń i Główny Szlak Świętokrzyski pokonany!!

