Dziś na dzień dobry wejście na Babią Górę. Ciężko się wchodzi po wczorajszym długim dniu. Ale z każdym krokiem góra coraz bliżej więc ruszam dalej.


Babia Góra zdobyta! Wyżej już na GSB nie będzie.

Przełęcz Krowiarki. Zejście z Babiej Góry daje po kolanach. Zejście po kamieniach, potem po ułożonych co metr belach i kolana dają znać że żyją.



Kolejny upalny dzień a my twardo idziemy do przodu. Mówię idziemy bowiem od samej Babiej Góry idę z Marcinem i Bartkiem, których poznałem w Schronisku na Rysiance. Dotarliśmy na Cyl Hali Śmietanowej. Rozglądam się wokoło i nigdzie żadnej śmietany nie widzę. Ktoś tu sobie robi żarty chyba.

Dotarliśmy na Police. Widok na Tatry.

Ufff, dziś najdłuższy jak na razie dzień na szlaku. Mapa turystyczna pokazuje mi 38,5 km 1460 metrów do góry i ponad 2060 w dół. Miałem nocować w Jordanowie a ostatecznie wylądowałem w Wysokiej. Kilometr od szlaku ale mam dom na wyłączność. I jestem tu całkiem sam bo właściciele gdzieś wyjechali.
Nie pisałem wcześniej bo najpierw była szybka wędrówka z Marcinem i Bartkiem do Hali Krupowej. Tam dwudaniowy obiad i potem już solo ruszyłem w trasę mając nadzieję że koledzy wkrótce mnie dogonią i razem dojdziemy do Jordanowa.
Ale na trasie dostałem takiego powera że koledzy mnie nie dogonili a ja telefonicznie załatwiłem sobie nocleg w Wysokiej i przedłużyłem wędrówkę o kilka kilometrów.
Muszę teraz zerknąć na rozpiskę kolejnych punktów bo nie mam pojęcia gdzie jutro mam dotrzeć.
I jeszcze jedno zdjęcie na prośbę TomaszKa


To pod tą Policą była katastrofa lotnicza z 1969 roku. Nie było zadnej tabliczki ?
Dzięki za zdjęcie, pamiętam tę katastrofę.
Jordanów, Wysoka… przed Tobą forsowanie Zakopianki ! Uważaj, bo ruch jest duży.
Bardzo proszę. Z tego miejsca jest świetny widok na Tatry.
Czy jutro Turbacz? byłam tam 20 lat temu
Planujesz odpoczynek? czy codziennie tyle kilometrów będziesz robił?
Tak dziś w planie Turbacz. Co do odpoczynku to jeszcze nic nie planowałem. Na razie idę póki mam siłę.
Miło mi że mogłem być tego częścią przez krótką chwilę. Pozdrowienia i powodzenia!!!
Dzięki Bartek za wspólną wędrówkę.
Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś na szlaku.